Wiadomości sportowe

25.09.2017 21:06

Cracovia - Wisła Płock 1-3 w 10. kolejce Ekstraklasy

Cracovia przegrała u siebie z Wisłą Płock 1-3. Kryzys "Pasów" trwa w najlepsze. Podopieczni Michała Probierza nie są w stanie wygrać meczu od dziewięciu spotkań z rzędu. Wynik starcia ustalił w 90. minucie gry Dominik Furman.

Cracovia do meczu z Wisłą na pewno nie przystępowała w dobrych humorach. Drużyna od ośmiu meczów z rzędu nie jest wstanie zanotować zwycięstwa. Co więcej, w ostatnim pucharowym spotkaniu, kibice szydzili z piłkarzy i głośno dawali wyraz niezadowolenia z postawy zespołu.

"Pasy" w starciu z Wisłą na prowadzenie mogły wyjść w 15. minucie. Po błędzie rywala, Krzysztof Piątek dostał znakomitą piłkę w polu karnym. Napastnik zwiódł jeszcze obrońcę i oddał strzał na praktycznie pustą bramkę. Piłka przeszła jednak obok słupka!

Kilka minut później dobrą okazję miał także Adam Deja. Damian Szymański fatalnie wybił futbolówkę wprost pod nogi piłkarza Cracovii, który ostatecznie oddał strzał obok bramki.

W 35. minucie "Pasy" musiały przeprowadzić wymuszoną zmianę. Piotr Malarczyk zderzył się z Mateuszem Piątkowski i rozciął sobie łuk brwiowy. Okazało się to na tyle poważne, że musiał opuścić murawę. Zastąpił go Mateusz Szczepaniak.

Kilka minut później groźnie z dystansu uderzał Giorgi Merebaszwili. Pewnie jednak złapał piłkę Grzegorz Sandomierski, który w pierwszej połowie był bardzo pewnym punktem drużyny.

Cracovia po pierwszych 45 minutach nie miała na koncie ani jednego celnego strzału.

Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla gospodarzy. Już w 49. minucie Wisła Płock wyszła na prowadzenie. Goście przeprowadzili świetny kontratak. Konrad Michalak podał piłkę w pole karne do Nico Vareli, a ten nie dał szans Sandomierskiemu.

"Pasy" mogły doprowadzić do remisu w 64. minucie. Fiodor Kiełpin źle wybił piłkę z pola karnego i ta wylądowała pod nogami piłkarzy Cracovii. Najpierw jednak strzał Jaroslava Mihalika został zablokowany, a później piłkę obok bramki posłał Sergei Zenjov.

Bramka dla Cracovii padła w 70. minucie. Odbitą od rywali piłkę posłał do bramki Kiełpina strzałem zza szesnastego metra Javier Hernandez.

Na 10 minut przed końcem meczu, goście znowu wyszli na prowadzenie. Giorgi Merebaszwili najpierw zwiódł Zenjova, a później pokonał Sandomierskiego. Piłka przeszła między nogami bramkarza "Pasów" i zatrzepotała w siatce.

Kilka minut później "Pasy" miały rzut wolny blisko "szesnastki" Wisły Płock. Hernandez oddał bardzo groźny strzał na bramkę, ale piłka przeszła obok słupka.

Cracovia nie może wygrać spotkania od dziewięciu meczów z rzędu. Dla "Pasów" była to już szósta porażka w tym sezonie. Wisła Płock natomiast zanotowała czwarte zwycięstwo.

Cracovia - Wisła Płock 1-3 (0-0)

Bramki: 0-1 Varela (49.), 1-1 Hernandez (70.), 1-2 Merebaszwili (80.), 1-3 Furman (90.)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Jakub Wójcicki, Piotr Malarczyk (35. Mateusz Szczepaniak), Michal Siplak, Maric Fink - Adam Deja, Miroslav Covilo - Sergei Zenjov, Javier Hernandez, Jaroslav Mihalik (63. Mateusz Wdowiak) - Krzysztof Piątek.

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski, Igor Łasicki, Arkadiusz Reca - Damian Szymański, Dominik Furman - Konrad Michalak (77. Patryk Stępiński), Nico Varela (81. Jose Kante), Giorgi Merebaszwili - Mateusz Piątkowski (90. Damian Rasak).

Sędzia: J. Przybył

Widzów: 4 803

źródło:sport.interia.pl

6.09.2017 21:11

Polska - Grecja 77:95 na ME koszykarzy

To już koniec mistrzostw Europy dla polskich koszykarzy. "Biało-czerwoni" przegrali w Helsinkach 77:95 z Grecją mecz o awans do 1/8 finału. Zwycięzca zagra w drugiej fazie mistrzostw z Litwą, przegrany odpada z turnieju.

"Biało-czerwoni" w czterech poprzednich meczach grupowych odnieśli jedno zwycięstwo i ponieśli trzy porażki. Grecy zanotowali identyczny bilans.

Awans z grupy A do fazy pucharowej w Stambule już wcześniej zapewnili sobie Słoweńcy, Finowie i Francuzi. Czwarte miejsce miało przypaść Polsce lub Grecji. Zwycięzca spotka się w 1/8 z Litwą, która wygrała grupę B.

Polscy koszykarze grali wcześniej z Grekami na ME dziewięć razy, pięć z tych spotkań wygrali. Dzisiejszy mecz rozpoczęli bez kontuzjowanego rozgrywającego A.J. Slaughtera.

Pierwsze punkty w spotkaniu zdobył z półdystansu Adam Waczyński. Grecy szybko jednak objęli prowadzenie, a po dwóch "trójkach" Kostasa Sloukasa wygrywali 8:4. "Biało-czerwoni" zaraz doszli rywala, dzięki skutecznej grze Damiana Kuliga, Mateusza Ponitki i Waczyńskiego. Po rzucie za trzy punkty Kuliga polski zespół objął prowadzenie 20:14 w siódmej minucie.

Po "czasie" dla Greków odpowiedział "trójką" Nick Calathes. W ostatniej minucie pierwszej kwarty trzy punkty zdobył Przemysław Zamojski i było 27:19 dla Polski. Pierwszą kwartę Orły zakończyły z prowadzeniem 29:23.

Grecy potrzebowali tylko półtorej minuty drugiej kwarty, by wyrównać na 29:29, a po "trójce" Kostasa Papanikolaou wyszli na prowadzenie. Pierwsze punkty w tej kwarcie Polacy zdobyli w czwartej minucie za sprawą Łukasza Koszarka.

Druga kwarta nie była popisem "Biało-czerwonych", którzy byli nieskuteczni w ataku i przegrywali walkę na tablicach. Zdecydowanie celniej rzucali rywale, wygrywając tę odsłonę 26:14.

Trzecią kwartę zaczął skuteczną akcją Kulig. Po chwili trafił Ponitka po fantastycznym podaniu Koszarka i Orły przegrywały już tylko dwoma punktami. Po efektownym wsadzie Kuliga zrobiło się po 51, ale Sloukas natychmiast odpowiedział "trójką". Po chwili znów był remis po trzypunktowej (2+1) akcji Kuliga.

Trzypunktowy rzut Koszarka w 26. minucie dał "Biało-czerwonym" prowadzenie 59:58. Zaraz jednak dwie błyskawiczne kontry Greków zmusiły trenera Polaków Mike'a Taylora do wzięcia przerwy na żądanie. Następna "trójka" Koszarka przyniosła kolejny remis (62:62). Za trzy punkty trafił też niezwykle skuteczny Kulig.

Końcówka trzeciej kwarty należała do Greków, ale tę kwartę "Biało-czerwoni" wygrali 24:21. Na ostatnią odsłonę nasi koszykarze wychodzili, przegrywając 67:70.

"Trójka" Calathesa pozwoliła greckiej drużynie odskoczyć na 77:71. Trzy punkty dorzucił Sloukas i sytuacja polskiej reprezentacji na pięć minut przed końcem zrobiła się fatalna.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem za trzy punkty rzucił Georgios Printezis i Grecy prowadzili już 87:75. Nasi rywale spokojnie dowieźli do końca wysokie prowadzenie, a nawet je podwyższyli, bezlitośnie punktując Polaków, i zagrają w 1/8 finału ME.

Wynik meczu grupy A:

Polska - Grecja 77:95 (29:23, 14:26, 24:21, 10:25)

Polska: Damian Kulig 26, Adam Waczyński 17, Łukasz Koszarek 12, Mateusz Ponitka 8, Przemysław Karnowski 7, Przemysław Zamojski 5, Michał Sokołowski 2, Aaron Cel 0, Tomasz Gielo 0.

Grecja: Kostas Sloukas 26, Nick Calathes 24, Georgios Printezis 14, Ioannis Bourousis 10, Georgios Papagiannis 8, Kostas Papanikolaou 8, Nikos Pappas 3, Ioannis Papapetrou 2, Dimitrios Agravanis 0, Evangelos Mantzaris 0, Thanasis Antetokounmpo 0.

W pozostałych meczach:

Słowenia - Francja 95:78 (28:22, 24:13, 25:16, 18:27)

Finlandia - Islandia  19.45

Tabela

                      M    Z    P    kosze  pkt

1. Słowenia  5    5   0    446:384  10

2. Francja    5   3    2    450:422  8

3. Finlandia  4    3    1    343:329  7

4. Grecja      5   2   3    421:400  7

----------------------------------------------------

5. Polska      5   1    4   411:414  6

6. Islandia    4    0    4    276:398  4

źródło: Interia

25.09.2017

Piłka nożna: LOTTO Ekstraklasa
Cracovia      1
Wisła Płock 3
Kreator www - przetestuj za darmo