Formuła 1

27.08.2017 21:42

Lewis Hamilton zwyciężył w pełnym emocji Grand Prix Belgii!

Lewis Hamilton po starcie z pierwszego pola dowiózł zwycięstwo w tegorocznym Grand Prix Belgii. Podium uzupełnili Sebastian Vettel oraz Daniel Ricciardo, który wykorzystał sytuację na ostatnich okrążeniach.Start wyścigu przebiegł spokojnie, a na czele stawki w zasadzie nic się nie zmieniło. Lewis Hamilton obronił pierwszą pozycję, mimo próby ataku ze strony Sebastiana Vettela po wyjeździe z pierwszego zakrętu. Za tą dwójką utrzymali się Valtteri Bottas i Kimi Raikkonen oraz duet Red Bull Racing.

Początek rywalizacji nie był łaskawy dla Pascala Wehrleina i Maxa Verstappena. Zawodnik Saubera został zmuszony do wycofania się z wyścigu już na 3 okrążeniu. Pech w tym sezonie nie opuszcza nadal kierowcy Red Bull Racing, który sześć kółek później podzielił los Niemca. Holender zakończył ściganie na prostej Kemmel.

Przewaga Hamiltona nad Vettelem oscylowała cały czas w granicach 1-2 sekundy, podczas gdy strata Bottasa była już nieco większa. Kierowcy zaczęli pierwsze zjazdy po zmianę opon na 10 okrążeniu. Czołowa czwórka założyła do swoich samochodów ogumienie miękkie.

Fatalna informacja napłynęła do zespołu Ferrari na 17 okrążeniu, kiedy to Kimi Raikkonen otrzymał 10-sekundową karę stop & go za zignorowanie podwójnych żółtych flag. Chwilę później sędziowie ukarali także Sergio Pereza pięcioma sekundami za ścięcie szykany w zakręcie numer 5. Dziesięć kółek później z wyścigu wycofał się Fernando Alonso.

Sytuacja na torze przewróciła się do góry nogami na 30 okrążeniu po bratobójczej walce Sergio Pereza i Estebana Ocona. W bolidzie Meksykanina odpadła prawa tylna opona. Chwilę po zdarzeniu pojawił się samochód bezpieczeństwa. Zawodnicy postanowili wykorzystać sytuację i zmienić ogumienie. Mercedes postawił na miękką mieszankę, a Vettel założył do swojego samochodu najszybszą z dostępnych opon. 

Wyścig został wznowiony cztery kółka później. Hamilton mocno spowalniał stawkę, chcąc utrzymać pierwszą pozycję. Po wyjściu z zakrętu Vettel podjął atak, jednak nie był w stanie pokonać swojego największego rywala i pozostał na drugiej pozycji. Niesamowita walka toczyła się także za plecami pierwszej dwójki. O trzecie miejsce zacięcie rywalizowali Bottas, Raikkonen i Ricciardo. Kierowca Mercedesa popełnił jednak błąd i wyjechał poza tor. Sytuację wykorzystał Australijczyk z Red Bulla, który przedarł się przed Kimiego. Na dwa okrążenia przed końcem z wyścigu wycofał się Sergio Perez.

Lewis Hamilton nie oddał prowadzenia na ostatnich okrążeniach i dowiózł zwycięstwo w Grand Prix Belgii. Tuż za nim linię mety przekroczył Sebastian Vettel. Podium dosyć niespodziewanie uzupełnił cichy bohater niedzielnego popołudnia - Daniel Ricciardo. Największym pechowcem był Valtteri Bottas, który stracił niemalże pewne trzecie miejsce po błędzie po wznowieniu rywalizacji.

źródło:sportowefakty.wp.pl

Kreator www - przetestuj za darmo