Piłka ręczna

12.04.2017 20:19

Sandra Spa Pogoń - Chrobry. Szczecinianie zwycięzcy, ale niepewni awansu

Sandra Spa Pogoń wygrała w pierwszym meczu o dziką kartę w PGNiG Superlidze z Chrobrym Głogów 33:30. Osłabieni goście stawili miejscowym opór. Oba zespoły spotkanie kończyły w czwórkę.

- Wypadło nam kilka osób, mamy problemy i z pewnością będzie trudno. Ale jedziemy walczyć o wygraną - mówił przed meczem w Szczecinie Grzegorz Sobut. Jak się potem okazało, kłopot dopadł m.in. Damiana Krzysztofika, obrotowego Chrobrego. To on w ligowym meczu tych drużyn był największą bronią głogowian w ofensywie.Szczecinianie rozpoczęli mecz od kilku świetnych obron bramkarza Edina Tatara. Wykorzystywali także błędy w ataku rywali. Głogowianie znaleźli jednak sposób na Pogoń. Błyskawicznie wznawiali grę po stracie bramki i tym sposobem gonili gospodarzy. Nadal jednak widać było u nich niską skuteczność rzutową, zwłaszcza z rzutów karnych. Przeniosło się to na wynik 9:4 po 13. minutach zawodów. Wreszcie o rozmowę ze swoimi zawodnikami poprosił Jarosław Cieślikowski.

Rozmowa z trenerem dała rezultat. Goście poprawili grę w ataku i zaczęli mozolnie acz skutecznie odrobiać straty. Dalej ich głównym atutem były szybkie wznowienia i błyskawiczne kontry, na które miejscowi nie do końca byli przygotowani. Od tamtej pory mecz się wyrównał. Formą błyszczał zwłaszcza Kirył Kniaziew. Białorusin do przerwy miał już 5 trafień. Takim samym dorobkiem bramkowym mogli się pochwalić także Szymon Sićko oraz Marek Świtała. Do szatni oba zespoły zeszły przy stanie 17:15, co zapowiadało spore emocje po zmianie stron.

Od festiwalu rzutów karnych oraz podstawowych błędów po obu stronach rozpoczęła się druga odsłona spotkania. W Pogoni szwankowała kontra, a w zespole z Głogowa skuteczność w ataku. Udawały się tylko pojednyncze akcje. W bramce gospodarzy brylował tymczasem Paweł Matkowski. Po części dzięki niemu utrzymywała się przewaga szczecinian, która oscylowała w granicach 2-3 bramek.

Siódemkę z Dolnego Śląska można było pochwalić za grę w defensywie. Starali się ją zmieniać z 6:0 na 5:1, co przynosiło pewien efekt. W 51. minucie Chrobry odzyskał nadzieję na odwrócenie losów tego spotkania. Szansą mogło też być upomnienie dla Mateusza Zaremby i taka też się nadarzyła w kolejnej minucie. Świtała po raz pierwszy doprowadził w tym meczu do remisu.

Nadal jednak nie wiadomo było, kto będzie się cieszył z wygranej. W końcówce meczu szala zwycięstwa przechyliła się na stronę miejscowych. Przyjezdni po kilku prostych stratach natychmiast zostali skontrowani. Co ciekawe, oba zespoły kończyły mecz w czwórkę. Ten fakt gorzej jednak wpłynął na graczy Cieślikowskiego, którzy u siebie będą mieli do odrobienia trzy oczka.

Sandra Spa Pogoń Szczecin - Chrobry Głogów 33:30 (17:15)

Sandra Spa Pogoń: Tatar, Matkowski - Grzegorek, Bruna, Radosz, Karnacewicz, Wąsowski, Krupa, Bosy, Krysiak, Konitz, Zaremba, Kniaziew, Zydroń, Fedeńczak
Karne: .../...
Kary: ... min. (... - 2 min.)

Chrobry: Stachera, Kapela - Pawłowski, Płócienniczak, Świtała, Sićko, Babicz, Gujski, Tylutki, Sobut, Kubała, Rydz
Karne: .../...
Kary: ... min. (... - 2 min.)

Sędziowie: Bąk, Ciesielski (obaj z Zielonej Góry)
Widzów: ...

źródło:sportowefakty.wp.pl

19.03.2017 21:02

Turniej piłkarek ręcznych: Polska – Słowacja 29-25

Reprezentacja Polski wygrała ze Słowacją 29-25 (17-11) w swoim ostatnim meczu rozgrywanego w Gdańsku towarzyskiego turnieju piłkarek ręcznych. We wcześniejszym niedzielnym spotkaniu Białoruś pokonała Ukrainę 24-23 (11-13).

Turniej zakończył się sukcesem Białorusinek, które odniosły komplet trzech zwycięstw. Polki zajęły drugie miejsce - "Biało-czerwone" wygrały z Ukrainą 26-17 oraz przegrały z triumfatorkami 23-24. Na trzeciej pozycji uplasowały się Słowaczki, a na ostatniej z trzema porażkami Ukrainki. Najbardziej wartością zawodniczką imprezy wybrano Kingę Achruk.

Przed meczem ze Słowacją w polskim zespole powiększyło się grono zawodniczek mających problemy zdrowotne. Do Moniki Kozłowskiej, która nabawiła się urazu na początku piątkowej konfrontacji z Białorusią, dołączyła jej klubowa koleżanka Katarzyna Janiszewska. Na rozgrzewce skrzydłowa Vistalu Gdynia zderzyła się z Hanną Sądej i odniosła kontuzję stawu skokowego.

Wyrównany był jednak tylko początek spotkania, bo od stanu 4-4 w 9. minucie zaznaczyła się wyraźna przewaga gospodyń. Do przerwy "Biało-czerwone" wygrywały 17-11, a w pierwszych 30 minutach skutecznością imponowała Kinga Grzyb, która zdobyła sześć bramek, z czego cztery z rzutów karnych.

W drugiej połowie Słowaczki zdołały co prawda zmniejszyć straty do trzech trafień - w 45. minucie przegrywały 21-24, ale na więcej Polki już rywalkom nie pozwoliły. Do końca tego dość chaotycznego w końcówce meczu podopieczne trenera Leszka Krowickiego utrzymywały bezpieczną przewagę.

"Biało-czerwone" przebywały na zgrupowaniu w Gdańsku od poniedziałku. Ten obóz i kończący je turniej były jednym z etapów przygotowań do eliminacyjnych meczów mistrzostw świata z Rosją. Pierwsze spotkanie z mistrzyniami olimpijskimi odbędzie się 9 czerwca w Astrachaniu, a rewanż sześć dni później w Koszalinie.

Po meczu powiedziały:

Kinga Achruk (rozgrywająca reprezentacji Polski, wybrana najlepszą zawodniczką gdańskiego turnieju): "To jest nasza wspólna nagroda. Moje wyróżnienie powinno trafić do całej ekipy, bo na każdą bramkę i na każde udane zagranie pracuje cały zespół, a finalny efekt na boisku jest rezultatem pracy drużyny na treningach. Jedną z naszych najmocniejszych stron jest atmosfera, zarówno na boisku, jak i poza nim i w trudnych chwilach to pomaga. Końcówka konfrontacji ze Słowacją nie była może zbyt udana, ale grałyśmy trzeci mecz z rzędu. W dodatku po sobotnim wieczornym spotkaniu Ukrainą miałyśmy mniej czasu na odpoczynek oraz regenerację niż wcześniej i zmęczenie miało prawo się nawarstwić.

- Może to brzmi jak usprawiedliwienie, ale nie jesteśmy robotami. Najmniej zadowolona jestem z potyczki z Białorusią, zarówno ze swojej gry jak i drużyny. Uważam jednak, że z każdego występu można wyciągnąć jakieś pozytywy. Chciałabym również podkreślić, że jest to nowa reprezentacja, w której jest sporo debiutantek. Potrzebujemy czasu i cierpliwości, bo w ciągu miesiąca czy dwóch na pewno nie zbudujemy zespołu na miarę tego, który dwa razy wywalczył czwarte miejsce na mistrzostwach świata. Zaczynamy wszystko od nowa".

Weronika Gawlik (bramkarka reprezentacja Polski): "Takie turnieju są po to, aby sprawdzić wszystkie zawodniczki. Trener Krowicki dał w tym turnieju szansę gry trzem bramkarkom, dlatego każda z nas wystąpiła w dwóch meczach. Walczymy o miejsce w reprezentacji i wszystkie chciałyśmy pokazać się z jak najlepszej strony. Jestem zadowolona ze swojej dyspozycji, ale wiem, że w bramce zawsze można wypaść lepiej.

- W spotkaniu ze Słowacją popełniłyśmy błędy w ataku oraz obronie, ale był to nasz trzeci występ w ciągu trzech dni i miałyśmy prawo być zmęczone. Poza tym w takim składzie gramy i trenujemy od niedawna, a trener wciąż szuka nowych zawodniczek i ustawień, dlatego pewne niedociągnięcia mogą mieć miejsce. Generalnie trzeba być zadowolonym, bo pewnie pokonałyśmy Słowaczki, prowadząc wysoko praktycznie przez całe spotkanie".

Joanna Drabik (obrotowa reprezentacji Polski): "Wystąpiłyśmy w innym składzie niż ostatnio, jednak był to dla nas udany turniej. Mamy w drużynie dużo młodości i świeżości, ale nie brakuje też doświadczenia. Ta impreza miała nas jak najlepiej przygotować do eliminacyjnych meczów z Rosją. Tak długo jak jestem w kadrze, panuje w niej wspaniała atmosfera. Nowym dziewczynom nie trzeba nic mówić ani mobilizować, bo każda, która zakłada koszulkę z orzełkiem na piersi wie co do niej należy i co ma robić. Każda z nas oddałaby za resztę zespołu serce."

Polska - Słowacja 29-25 (17-11)

Polska: Weronika Gawlik, Weronika Kordowiecka - Kinga Grzyb 7, Sylwia Lisewska 5, Joanna Drabik 5, Monika Michałów 4, Kinga Achruk 3, Hanna Sądej 3, Magda Balsam 1, Dagmara Nocuń 1, Romana Roszak, Marta Gęga, Aleksandra Rosiak, Joanna Kozłowska. Adrianna Górna.

Najwięcej bramek dla Słowacji zdobyły: Martina Skolkova 8, Simona Szarkova 7 i Alżbeta Rechtorisova 4.
źródło:PAP

Kreator www - przetestuj za darmo