Siatkówka

23.07.2017 20:20

World Grand Prix: Korea Południowa pokonała Polskę

Reprezentacja Korei Południowej pokonała Polskę 3:0 (25:23, 25:20, 25:22) w niedzielnym meczu World Grand Prix. Biało-Czerwone już wcześniej zapewniły sobie awans do Final Four dywizji 2. Pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się porażką naszej kadry 1:3.

Polki przed meczem z Koreą Południową były już pewne awansu do Final Four dywizji 2., lecz starcie z azjatycką ekipą, w dodatku na jej terenie uznawać można było za wartościowy sprawdzian. Sam Jacek Nawrocki jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Suwonie podkreślał, że dwa wcześniejsze starcia - z Kolumbią i Kazachstanem (oba wygrane 3:0) będą jedynie przetarciem, a ze szkoleniowego punktu widzenia liczy się dla niego tylko niedzielna gra.

Nasze siatkarki dobrze "weszły" w mecz i objęły prowadzenie, ale nie były w stanie go utrzymać długo. Koreanki zdołały nie tylko odrobić niewielką stratę, ale i same wypracować kilkupunktową zaliczkę. Biało-Czerwone rzuciły się do pogoni i tuż przed końcem pierwszego seta doprowadziły do remisu, lecz ostatecznie przegrały go 23:25.

Partia druga była już bardziej jednostronna. Zawodniczki Nawrockiego znów zaczęły od prowadzenia, ale szybko dały się dopędzić. Tuż po pierwszej przerwie technicznej Koreanki doszły do głosu, wypracowały dużą przewagę i do końca miały już sytuację pod kontrolą. Seta drugiego wygrały 25:20.

Set trzeci rozpoczął się od niezwykle wyrównanej gry. Dobra postawa Patrycji Polak w polu zagrywki pozwoliła jednak Polkom wypracować przed pierwszą przerwą techniczną skromną przewagę. Niestety, podobnie jak we wcześniejszych starciach, po niej rozkręcać zaczęły się Koreanki. Wypracowały czteropunktową przewagę, ale po tym wyraźnie się rozluźniły i pozwoliły Biało-Czerwonym w końcówce partii odrobić stratę. Finisz był bardzo emocjonujący, ale nie zakończył się dla nas happy endem. Polki przegrały seta 22:25, a cały mecz 0:3.

Korea Południowa - Polska 3:0 (25:23, 25:20, 25:22)

10.06.2017 21:38

Brazylia - Polska 3:1 w Lidze Światowej

Polska przegrała z Brazylią 1:3 w drugim meczu eliminacyjnego turnieju Ligi Światowej w Bułgarii.

W piątek Brazylia bez problemu pokonała Kanadę 3:1, podczas gdy Polacy męczyli się z Bułgarami i przegrali 2:3.

Co gorsza Polacy z Brazylią musieli zagrać bez Michał Kubiaka, który w piątkowym spotkaniu uszkodził więzadła w stawie skokowym.

Polacy zaczęli bardzo słabo. Od początku rządzili rywale, którzy precyzyjną zagrywką i mocnymi atakami większość akcji ustawiali pod siebie.

Spotkanie podobnie wyglądało w dwóch pierwszych setach, więc w trzecim trener  Ferdinando De Giorgi zdecydował się na zmiany.

Szkoleniowiec trafił z decyzjami, a szczególnie z wpuszczeniem na boisko Artura Szalpuka, który w trudnych momentach kończył akcje. Nieźle radził sobie także Maciej Muzaj i w efekcie w trzeciej partii nie dali rywalom szans.

W czwartym secie Brazylijczycy jednak od razu wzięli się do gry, uciekli Polakom i przechyli szalę na swoją korzyść.

W niedzielę Polacy zmierzą się z Kanadą.

Brazylia - Polska 3:1

Sety: 21:25, 25:20, 17:25, 19:25
źródło:sport.interia.pl
7.06.2017 21:19

Polska - Tajlandia 3:1 w turnieju Montreux Volley Masters

​Reprezentacja Polski siatkarek wygrała z Tajlandią 3:1 (25:17, 22:25, 25:23, 27:25) w swoim drugim meczu grupy B towarzyskiego turnieju Montreux Volley Masters. Dzień wcześniej "Biało-czerwone" uległy Brazylijkom 1:3. W piątek zmierzą się z Niemkami.

Początek środowego spotkania był bardzo udany dla Polek, które objęły prowadzenie 3:0. Przewaga naszego zespołu wzrosła już do sześciu punktów, ale z powodu niedokładności w grze rywalki zrobiły serię punktów i prowadzenie spadło do 12:10. Jak się później okazało był to tylko chwilowy przestój w grze zespołu trenera Jacka Nawrockiego. W dalszej części partii polskie siatkarki były wyraźnie lepsze, prowadząc m.in. 16:13 oraz 21:17. Wykorzystały błędy rywalek, które popełniły ich dwanaście przy sześciu swoich.

W drugiej partii Polska prowadziła 8:5, ale następnie jakość i skuteczność gry naszej reprezentacji wyraźnie spadła. Tajlandia szybko wyrównała  na 12:12. Rywalki grały szybko, ich ataki były nieosiągalne dla polskiego bloku i obrony. Tajki zasłużenie wgrały 25:22, choć w końcówce nie została wykorzystana szansa, żeby zmniejszyć straty z 21:23 do jednego punktu.

Dobra passa Tajek trwała w trzecim secie. Ich potężne zbicia raz po raz lądowały po polskiej stronie, a nasz zespół nie kończył ataków. "Biało-czerwone" przegrywały 8:13, ale od tego momentu nastąpiła seria błędów rywalek. Polki odrobiły straty na 14:14, tak jak w końcówce, ze stanu 19:22, obejmując prowadzenie w meczu 2:1.

W czwartym secie gra również falowała. Oba zespoły seriami traciły punkty, by następnie odrobić straty przy ewidentnej pomocy przeciwnika. Polska prowadziła 16:12, żeby przegrywać 16:18. W końcówce "Biało-czerwone" miały przewagę 22:20 i straciły trzy punkty, żeby ostatecznie zwyciężyć 27:25 i w całym spotkaniu 3:1.

Polska - Tajlandia 3:1 (25:17, 22:25, 25:23, 27:25)

Polska: Joanna Wołosz, Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko, Patrycja Polak, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Agata Witkowska (libero) oraz Aleksandra Krzos (libero), Martyna Grajber, Monika Bociek;

Tajlandia: Pornpun Guedpard, Pleumjit Thinkaow, Hattaya Bamrungsuk, Tapaphaipun Chaisri, Pimpichaya Kokram, Chatchu-On Moksri, Yupa Sanitklamp (libero) oraz Piyanut Pannoy (libero), Soraya Phomia, Ajcharaporn Kongyot.

źródło:sport.interia.pl

Kreator www - przetestuj za darmo